Gdy już wszyscy przybyli nadszedł czas na powitanie i dzielenie się opłatkiem. Po złożeniu sobie życzeń wszyscy siedliśmy do stołów i zaczęliśmy jeść. Wszystko było pyszne... domowe ciasta, babeczki, wypieki.
Gdy już wszyscy byli najedzeni nadszedł czas na pokazanie swoich sił aktorskich oraz odwagi na „scenie”.
Zastępy pogodnych, zespół komendy szczepu oraz Klif zaprezentowali nam swoje zdolności i wersje kolęd.
Po otoczeniu całej sali harcersko- zuchowymi brawami nadszedł czas na jasełka w wykonaniu zuchów! Były super :)
Mieliśmy czas dla siebie, mogliśmy porozmawiać ze sobą, ale niestety dobra zabawa zawsze się musi kończyć...
Warto też dodać, że na apelu druhna Nina otrzymała zielony sznur i od tego dnia oficjalnie została przyboczną Pogodnych :)
Jeszcze po Wigilii można było zostać i posłuchać relacji z wyjazdu do Lwowa naszej komendy szczepu.