niedziela, 18 listopada 2012

Biwak we Wrocławiu


DZIEŃ I
16 listopada 2012 spotkałyśmy się o 16:10 na Dworcu Zachodnim w Poznaniu, aby wyruszać na biwak do Wrocławia. Biwak trwał do 18 listopada. Z ponurych jechały: Mrówka, Natalia, Marysia, Bańka, Inka, Ola i Lena. Z Bystrookich: Vita, Ika, Przygoda, Nina i Emilia. Z Wytrwałych: Puma, Klementyna, Oliwia, Mięta i Lola. Wchodząc do pociągu musiałyśmy przeciskać się przez tłumy ludzi. Później czekało nas umiejscowienie się w przedziałach i odłożenie plecaków. W czasie jazdy robiłyśmy sobie na wzajem zdjęcia, opowiadałyśmy rożne historie, spałyśmy lub coś podjadałyśmy. Te 2,5 godz. jazdy minęły nam bardzo szybko i bezproblemowo. Dojechałyśmy do Wrocławia o 19:31. Kiedy wysiadłyśmy z pociągu zobaczyłyśmy piękny dworzec. Wszystkie byłyśmy zachwycone. Ustawiłyśmy się w dwuszeregu i udałyśmy się do parafii, w której miałyśmy spędzić następujące noce. Było już ciemno i zimno. Po drodze spotkałyśmy harcerzy z Wrocławia. Zaprowadzili nas do salki. Kiedy już weszłyśmy do środka byłyśmy bardzo szczęśliwe. Następnie mogłyśmy trochę odpocząć po podróży i przyszykować się do pysznej kolacji. Po posiłku przebrałyśmy się w mundury, aby odbyć apel rozpoczynający biwak, a po tym było świecznisko. Zapalały je zastępowe. Na świecznisku  były pląsy i zadania o rycerzach. Zmęczone po podróży poszłyśmy wszystkie zadowolone spać.
dh. Lena
DZIEŃ II
 W ten dzień biwaku bardzo dużo się wydarzyło. Najpierw odbyła się gra przygotowana przez zastępowe. Harcerki musiały wytężyć swój umysł, bo gra polegała na tym, że druhny rozwiązując logiczne zagadki, odzyskiwały zaginione fragmenty herbu Wrocławia. Gdy herb został skompletowany, przyszli harcerze z drużyny z Wrocławia. Wszyscy zostaliśmy podzieleni na męsko-żeńskie pt. „Poznań-Wrocław”, która miała na celu przybliżenie historii Wrocławia i rzeczy z nim związanych. Po kilku godzinach pełnych zmagań, wróciliśmy z  powrotem do salek. Tam zostało rozstrzygnięte, który patrol wykazał się wytrwałością, sprytem i kreatywnością. Gdy już harcerze poszli, zjadłyśmy przepyszną pizzę, wypieczoną przez naszą komendę ♥ Gdy wszystkie były już najedzone, komenda z zastępowymi gdzieś wybyła, a reszta drużyny brała udział w zajęciach filmowych, przygotowanych przez dh. Ewę. Pod koniec dnia było podsumowanie, który zastęp był najbardziej ekologiczny. Był to z pewnością bardzo wykańczający dzień, więc nie stawiałyśmy oporu przed pójściem spać ;)
dh. Nina
DZIEŃ III
Trzeci i ostatni dzień biwaku . Wstałyśmy o 8 by iść na 9 do kościoła. Po kościele posprzątałyśmy, dopakowałyśmy się i odbył i apel kończący biwak .Później poszłyśmy na pociąg i pojechałyśmy do Poznania. Po drodze gadałyśmy i jadłyśmy słodycze. Po siedmiu godzinach przyjechałyśmy zmęczone ale szczęśliwe. Na peronie zaśpiewałyśmy ,,bratnie słowo'' i każdy rozszedł się i pojechał do domu.

dh. Puma

ZDJĘCIA Z BIWAKU

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz