niedziela, 21 grudnia 2014

Biwak w Mosinie (12-14 grudnia)

Spotkałyśmy się na dworcu PKP przy starym wejściu na dworzec. O 17 35 poszłyśmy na pociąg do Mosiny, bardzo się zdziwiłyśmy ponieważ było nas 7, ale w mniejszości siła! :) Po 20 minutach jazdy dojechałyśmy do Mosiny. Doszłyśmy Sióstr Uczennic Krzyża w Mosinie. Pokazały nam mały domek w którym mogłyśmy urzędować. Rozpakowałyśmy się. 
Zuza i Stokrotka poszły do Tesco po jedzenie, a my w tym czasie z Niną i Leną przygotowałyśmy imprezę niespodziankę na 18 urodziny Zuzy. Impreza była udana. Następnego dnia Nina przygotowała nam grę o świętach po Mosinie. Nina podzieliła nas na dwa patrole. Gra była bardzo fajna i udana. Jak wróciłyśmy z gry to był obiad (makaron i sos z serków topionych zrobiony przez Stokrotkę). Po obiedzie była gra "Sokole Oko" którą przygotowała Nina z Leną. Grę wygrała Flora co było ogłoszone na niedzielnym apelu. Wieczorem było świecznisko na którym było podsumowanie gier. W niedzielę rano poszłyśmy na mszę. Po mszy posprzątałyśmy w naszym tymczasowym domku, a po sprzątaniu był apel. Po apelu wzięłyśmy plecaki i poszłyśmy na pociąg. Wróciłyśmy do Poznania, zawiązałyśmy krąg i poszłyśmy do rodziców. Myślę, że biwak się udał, a przynajmniej mi się podobał.
Tosia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz